piątek, 20 kwietnia 2012

Rozdział 1 .

Dla wyjaśnienia- nie pisze o swoich przeżyciach. Mimo iż pisze w 1 osobie . Żeby was nie zmylić :P
-Mamo! Gdzie moją MP3 ?! - krzyczałam na cały głos
-Ja za Twoje rzeczy odpowiadam? NIE!  więc bez dyskusji.-krzyknęła głośniej.
Spędziłam jakieś 4 godziny na szukaniu owej MP3 ... Heh ...Tak jest prawie codziennie wszystko mi ginie..a powód- Moja siostrzyczka taka niewinna dziewczynka o niewinnym imieniu Olusia słodziusia.
Mam dość tego bachora czasem...
-Izaaaa!!!!!!!!!!Mama powiedziała że masz mi kupić Barbie!!!!!!!-Ryczy Ola
-Mamo ..-powiedziałam zdenerwowanym głosem
-No co?! Zajmij się siostrą! - oznajmiła
Nie było wyboru..Trzeba było pójść z dzieckiem bo by płakała , ryczała itd i wszystko znów na mnie.
W sklepie lepiej nie było...
-Ja chce ta różową i Kena i..i....Domek!- krzyczała jak spojrzała na domek dla lalek.
-Ja tyle kasy nie mam!-odpowiedziałam.
No to zaczął się ryk i przyszła ekspedientka . Też nie powinna maczać paluchy w cudze sprawy ale niestety- ona tam pracowała.
-Co się tu dzieje ?-zapytała na razie spokojnie...
-Ona mi nie chce kupić Barbie a mama jej kazała!!!-płakała "Olusia"
-Jak tak można?!- krzykneła przytulając (nie swoje ) dziecko które było moja siostrą
Dała jej Barbie , Kena , Kucyki Pony i domek a mi co? Wywaliła mnie ze sklepu i dumna miała pretensje że jej na podłoge naplułam!
Gdy wróciłyśmy do domu lepiej nie było...
-Dzwoniła do mnie pani ze sklepu! To niedopuszczalne! Szlaban!-tupnęła nogą.
Ja poszłam do pokoju dumna z siebie . Potrafię się obronić , a nie tylko błagać o wszystko jak moja siostrunia. Ja sobie posiedziałam na fejsie. Mama nie mówiła że jest szlaban na kompa tylko szlaban na wychodzenie ja to tak zrozumiałam. Zadzwoniłam do kumpeli pogadałam ...ale ta radość nie trwała długo.
-O nie moja droga tak się bawić nie będziemy! Kara na wychodzenie , komórke i wychodzenie z pokoju bez potrzeby!- Wskazała palcem mama i wzięła mi komórke , laptop i MP3 która jakimś cudem znalazła się w pokoju gdzie szukałam...
Reszte dnia spędziłam na myśleniu i czytaniu książek...Co ciekawe odkryłam w sobie nowy "talent" a mianowicie szkicowanie czego nigdy nie lubiłam . Jeśli chodzi o Oleńke to jeszcze nie koniec...
Koniec rozdziału 1 (:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz